FASHION NEWS MODA TRENDY

Czytanie składów ubrań, czyli jak ważne jest przyglądanie się metkom

Wybierając się do sklepu spożywczego coraz częściej patrzymy na etykiety, uważnie je czytamy i analizujemy, ale czy tak samo postępujemy decydując się na zakup nowych części garderoby? Ile razy podczas ostatniej wyprzedaży zerkałyście na metki? Raz czy dwa? A może wcale?!  Otóż to! W dzisiejszym artykule przyglądamy się tajemnicy składów ubrań, podstawowemu czynnikowi, który winien definiować cenę i jakość naszych ciuchów. 

Na początku warto zaznaczyć, że na jakość ubrania składa się o wiele więcej komponentów niż tylko tkanina. Może nie myślimy o tym na co dzień, ale są jeszcze przecież szwy, podszewki (!), a nawet mniejsze detale, takie jak guziki czy kieszenie! 

Z jakimi tkaninami spotykamy się najczęściej?

Sieciówki są pod tym względem bardzo przewidywalne. Można zaryzykować stwierdzenie, że ich stałym zestawem tkanin są: dżins, skóra, wełna, bawełna, len i syntetyki, najczęściej wiskoza i poliester. Te ostatnie nie występują naturalnie, z odpowiednią pomocą mogą imitować np. jedwab.

I co teraz? Czy naturalne tkaniny zawsze będą lepszym wyborem?

Być może odpowiedź jest zaskakująca, ale nie, nie zawsze. Tak naprawdę wszystko zależy od tego z czym syntetyki są mieszane i do czego dana część garderoby będzie nam służyć. Mówiąc jaśniej – podążając dalej tropem poliestru – nie założyłybyśmy bielizny wykonanego właśnie z tego materiału. Powietrze ciężko (o ile w większości przypadków w ogóle!) przez niego przechodzi. Ale, ale… sprawa ma się inaczej jeśli chodzi np. o domieszki poliestru. Dodanie go do innej tkaniny (np. odzieży wierzchniej) może sprawić, że ta będzie bardziej odporna na plamy, a przecież na użytkowość ciuchów też zwracamy uwagę! Sprytne, prawda?

Może Cię to zdziwić, ale szukając idealnie dopasowanych spodni czy koszulki włókna syntetyczne zadziałają na Twoją korzyść. Dodatek nawet 5% poliestru czy elastanu poprawia dopasowanie ubrań i efekt wizualny (dlatego włókna syntetyczne tak często wykorzystywane są w odzieży sportowej). Od tej pory postaraj się zwracać na to uwagę.

Każda tkanina może być lepszej lub gorszej jakości – mini przewodnik

No dobra, wycwaniłaś się. Idziesz do kolejnej sieciówki i kupujesz t-shirt, bo przecież na metce widnieje upragniony napis: 100% cotton (jeśli przeczytałaś poprzedni punkt, to skusisz się nawet na super dopasowany nabytek z małym procentem włókna syntetycznego). Być może nie wiesz dlaczego wcale nie zapłaciłaś tak dużo i dlaczego pomimo braku upałów ciągle się pocisz, ale ja Ci powiem. Jakość. Większość z nas zauważy ją na pierwszy rzut oka, ale nie zawsze jest to tak oczywiste.

Bawełna: kluczem jest długość poszczególnych włókien, z których składa się tkanina. Ta wykonana z długich włókien jest ogólnie uważana za wyższą jakość niż tkaniny wykonane z krótszych włókien (jest tkana ciaśniej a co za tym idzie – jest mocniejsza, grubsza, cięższa).

Wełna: nie powinnaś widzieć żadnych węzłów, luźnych pasm, dziur lub szczelin między poszczególnymi nitkami tkaniny. Poza tym, tkanina ta powinna być elastyczna. Robiąc zakupy spróbuj ją rozciągnąć, gdy już to zrobisz materiał nie może pozostać rozciągnięty. Musi wrócić do pierwotnego stanu.

Dżins: Jakość dżinsu zależy od bawełny użytej do jego produkcji. Dżins wykonany z wysokiej jakości bawełny jest miękki, a nawet trochę „wilgotny” w dotyku. Nie może być zbyt lekki, ani zbyt twardy.

Len: nie jest z natury miękką tkaniną, ma wręcz wielu przeciwników. Jeśli rzeczywiście jest szorstki albo gryzący, prawdopodobnie przy jego produkcji użyto włókien krótkich, niskiej jakości. Jest mało elastyczny, dlatego łatwo o trwałe zagięcia i częste zmarszczki – zastanów się czy np. koszula zawsze będzie dobrze wyglądać w ten sposób.

Skóra: ubranie wysokiej jakości nie będzie miało rys, zagięć, nie będzie się „kruszyć”. Zwracaj uwagę jak przymocowane są poszczególne kawałki skóry, muszą być grubo zszyte. Dodatki, elementy przyklejone (!) do tkaniny również będą oznaką słabszej jakości. Sama skóra nie może być zbyt błyszczącą, połyskliwa – pamiętaj, że to tylko chemiczne sztuczki.

Podszewki, szwy i inne…

Producenci często próbują oszukać rzeczywistość i do dobrze uszytych, droższych ubrań dodają podszewki wykonane z nie oddychających, tanich materiałów (bo przecież kto zwraca na nie uwagę…).

Dobra podszewka ukrywa i chroni szwy, wszystkie połączenia w ubraniu, często dodaje dodatkową warstwę ciepła i przedłuża żywotność produktu. Powinna być wykonana z grubszego, mocniejszego materiału, który jest antystatyczny. Upewniaj się, że podszewka ma takie same wymagania pielęgnacyjne jak górna tkanina (to przedłuża wytrzymałość ciuchów o lata!)

W szwach nie powinno być żadnych widocznych otworów na igły. Aby sprawdzić wytrzymałość szwu, wystarczy lekko pociągnąć tkaninę po obu stronach. Jeśli szew oddziela się, był po prostu słabo wyprodukowany.

Wysokiej jakości kieszenie są „prawdziwe” i odpowiedniej długości. Co to znaczy? Nie są zamykane linią szwów, aby zachować gładkość ubrania i utrzymać ogólny efekt wizualny, są grubo i starannie wszyte. Często odpruwamy kieszenie po zakupie produktu i są to najczęściej tańsze rozwiązania większych sieciówek.

Podsumowanie

Chciałabym podać Ci gotowy przepis na idealną metkę czy idealny skład, ale taki nie istnieje. Nie można jednoznacznie stwierdzić, że 20 procent poliestru będzie w danym przypadku lepsze niż jego 5 procentowy udział. Wszystko zależy od przeznaczenia ubrania i Twoich osobistych preferencji. Tak, czytaj metki. Tak, jeżeli możesz wybieraj jak najczęściej naturalne tkaniny, ale nie trwaj w przekonaniu, że nie mogą zawierać domieszek! Tak, zacznij przyglądać się kieszeniom, szwom i podszewkom. Na jakość ubrania składa się wiele czynników, a Ty na szczęście od dzisiaj już o tym wiesz.

Autorka: Barbara Szczepanek