• LIFESTYLE  • Paryż rozbrzmiewa w tle – wywiad z Julią Ziółkowską

Paryż rozbrzmiewa w tle – wywiad z Julią Ziółkowską

Zapewne wiele z Was kojarzy Julię Ziółkowską z Instagramu, gdzie prowadzi profil @livebetterpl. Jej zdjęcia są romantyczne, naturalne i nieprzytłaczające. Czuć w nich paryskiego ducha. Jak przyznaje ich autorka: 

Paryż wybrzmiewa w tle, ale staram się, by było to subtelne i nienachalne. 

Zaintrygowana tym, co widzę na Instagramie, postanowiłam poznać Julię i zapytać ją o inspiracje, plany na przyszłość oraz o jej podejście do mody i pielęgnacji. 

1. Twój profil na Instagramie jest bardzo dopracowany i niezwykle spójny pod względem estetycznym. Nie trzeba się długo przyglądać, aby dostrzec paryskiego ducha, który w nim drzemie. Jakie są Twoje najsilniejsze inspiracje?

Julia Ziółkowska: Zawsze trudno mi znaleźć odpowiedź na pytanie o inspiracje, bo wydaję mi się, że inspiruje mnie po prostu wszystko, co piękne. Świeże kwiaty, filiżanka kawy, sposób, w jaki załamuje się światło w jedwabnej koszuli, zdobione ramy luster, zdjęcie pięknej, uśmiechniętej dziewczyny na instagramie, łąka, obok której przejeżdżam samochodem. Paryż wybrzmiewa w tle, ale staram się, by było to subtelne i nienachalne. Od bagietek, beretów i croissantów wolę sięgać po takie chwyty jak noszenie bluzki bez stanika, czerwona szminka, bufiaste rękawy czy nieułożone włosy.

Staram się wszystko złożyć w jedną całość, decydując się na jedną paletę barw i podobny styl zdjęć. Dla niektórych może to być ograniczające, ale ja znajduję spokój i piękno w takiej spójności.

2. Niedawno przeczytałam na Twoim profilu, że studiujesz lingwistykę. Wydaje się, że to dość pracochłonne zajęcie. Czy po skończeniu studiów planujesz rozwijać się zawodowo pod tym kątem, czy raczej skupisz się na rozwijaniu Instagramu? – wiele dziewczyn marzy o karierze na Instagramie nie myśląc o swojej przyszłości. Jakie Ty masz podejście do tego tematu?

Julia Ziółkowska: Obecnie nie studiuję już lingwistyki w dziennym wymiarze, piszę jedynie pracę dyplomową. Nigdy nie wiązałam swojej przyszłości stricte z lingwistyką, a wychodziłam z założenia, że języki obce przydadzą mi się w każdej pracy, jakiej się podejmę. Miałam rację – obecnie w agencji kreatywnej, w której pracuję, głównie ja zajmuję się klientami anglojęzycznymi.

Jeśli chodzi o moją przyszłość, to wiążę ją na pewno z własną działalnością, ale w tym szybko zmieniającym się świecie trudno jest zdecydowanie określić, co będzie się robiło za 5 czy 10 lat. Nie stawiam wszystkiego na jedną kartę i nie zajmuję się tylko Instagramem, bo z mojego punktu widzenia byłoby to krótkowzroczne. Na pewno chciałabym tworzyć dalej treści związane z modą, obsługiwać marki modowe w social mediach, robić coś kreatywnego. Cały czas mam szeroko otwarte oczy, wierząc, że idę w dobrym kierunku, robiąc to, co kocham. A,  że przy okazji staję się coraz bardziej rozpoznawalna w Internecie – jest to z pewnością duży plus, który już procentuje.

Instagram.com/Livebetterpl

3. Twój styl jest bardzo delikatny, subtelny i dziewczęcy. Kiedy patrzę na Twoje zdjęcia myślę sobie, że chciałabym prezentować się tak, jak TA dziewczyna. W jaki sposób dobierasz garderobę, co jest dla Ciebie najważniejsze?

Julia Ziółkowska: To zabawne, bo mam wrażenie, że gdyby nie moja delikatna uroda, to mogłabym wcale nie być postrzegana jako subtelna i dziewczęca – w końcu jedwabna koszula i czarne spodnie mogą być interpretowane na miliony sposobów. Staram się iść raczej w kierunku klasyki, ale widać ta delikatność wychodzi sama.

Buduję moją garderobę, kierując się jakością ubrań i ponadczasowością krojów. Jeśli w mojej szafie pojawia się coś trendowego, to tylko dlatego, że to do mnie pasuje, jak na przykład bufiaste rękawy w tym sezonie. Podstawą są dobrej jakości basici – Levisy z wysokim stanem, czarne wełniane spodnie, kaszmirowe swetry, jedwabne koszule, bawełniane bluzki. Do tego można dobierać już bardziej fantazyjne ubrania albo wręcz przeciwnie, postawić na prostotę, wiedząc, że dobra jakość sama się obroni.
Pomocne jest też stawianie na jedną paletę barw, do której wszystko łatwo dobrać. Moją podstawą jest biel, czerń, odrobina granatu, szarości i beżu. Tej wiosny uzupełniam je plamami pasteli – zakochałam się w liliowym i błękicie.

4. Bardzo lubisz ubrania dobrej jakości. Dlaczego twoim zdaniem warto w nie inwestować?

Julia Ziółkowska: Po pierwsze, są świetną bazą i uszlachetnią resztę stroju, nieważne, jaka by nie była. Po drugie, to zdecydowanie bardziej ekonomiczne rozwiązanie. Jednorazowe wydanie większych pieniędzy na jedną rzecz może boleć, ale wychodzę z założenia, że lepiej kupić jedną idealną rzecz, niż pięć takich, w których zawsze coś będzie przeszkadzać. Po trzecie, chronimy w ten sposób środowisko, stawiając na ubranie, które będzie służyło latami i nie będzie wymagało wymiany po jednym sezonie.

Instagram.com/Livebetterpl

5. Czym zajmujesz się w wolnym czasie?

Julia Ziółkowska: Gdy dostałam pytania do tego wywiadu, nie było jeszcze kwarantanny, a ja miałam wrażenie, że nie mam zupełnie wolnego czasu. Po pracy biegłam a to uczyć angielskiego, na pole dance, na jogę, spotkać się ze znajomymi. Nie miałam zupełnie godzin tylko dla siebie. Teraz sytuacja zmieniła się diametralnie, ale mimo to nie tęsknię za zabieganymi dniami. Cieszę się spokojem, oddechem, przestrzenią w głowie. Obecnie ćwiczę codziennie jogę, o wiele więcej czytam, szkicuję, piekę, gotuję (na co nigdy nie miałam energii ani ochoty). Zaczęłam też przerabiać darmowy kurs mody online w Insitut Français de la Mode. Staram się robić rzeczy, na które zawsze brakowało mi czasu, a które okazują się niesamowicie odprężające i rozwijające.

6. Jakie rzeczy zawsze trzymasz w torebce?

Julia Ziółkowska: Poza portfelem i telefonem, zawsze musi znaleźć się w niej Carmex (nienawidzę mieć suchych ust), krem do rąk i guma do żucia. Do tego słuchawki i kindle – mam nawyk czytania, gdy tylko mam na to chwilę.

7. Podstawą utrzymania dobrej kondycji skóry jest pielęgnacja. Jako młoda osoba, zapewne nie stosujesz jeszcze dużej ilości kremów, jednak czy masz jakieś wskazówki dla dziewczyn w podobym wieku dotyczące tego, jak dbać o cerę? Co Twoim zdaniem jest ważne?

Julia Ziółkowska: Wydaje mi się, że obecne spojrzenie na pielęgnację odchodzi już od mówienia „masz tylko 20 lat, nie potrzebujesz nic poza kremem nawilżającym”. Parę lat temu boom na koreańskie kosmetyki zmienił nasze spojrzenie na pielęgnację i wyszło nam to na dobre. Z pewnością warto skupić się na oczyszczaniu i wybrać delikatny kosmetyk, który nie wysuszy ani nie podrażni skóry, nieważne, czy suchej, tłustej czy wrażliwej. Następnym krokiem jest tonizacja skory – u mnie zawsze króluje hydrolat różany. Moja ulubiona część to wklepywanie serum i nakładanie kremu odżywczego. Potem zajmuję się mniejszymi partiami skóry, nakładam krem pod oczy i nawilżający balsam do ust.

Tak wyglada moja codzienna rutyna, ale niektóre czynności wykonuję rzadziej. 2 razy w tygodniu nakładam peeling z kwasu migdałowego, raz w tygodniu odżywiam twarz maseczką w płachcie. Uwielbiam też zrobić masaż kamieniem gua sha, który poprawia ukrwienie i naturalnie liftinguje twarz.

Być może tak rozbudowana rutyna pielęgnacyjna zdziwi niektórych, ale dla mnie każdy krok jest równie istotny i sprawia mi ogromną przyjemność. Bardzo lubię te rytuały i poczucie, że traktuję moje ciało z troską i miłością.

Instagram.com/Livebetterpl